wtorek, 15 stycznia 2019

Amanda Prowse "Świąteczne marzenie"

Książka o świątecznym marzeniu- o tym, aby spędzić święta w prawdziwej rodzinie. Megan, jak do tej pory nigdy się to nie udało. Jako dziecko spędzała święta w rodzinach zastępczych. Teraz samotnie wychowuje dziecko. Opiekuje się nią rodzina zmarłego narzeczonego. Dziewczyna pragnie prawdziwych świąt dla siebie i swojego syna. Podczas wyjazdu służbowego poznaje przystojnego architekta Eda. Oboje zbliżają się do siebie, czy jednak tym razem rzeczywiście wszystko będzie jak w bajce?

Można przeczytać. Czyta się całkiem gładko, atmosfera książki jest przyjemna. Sama chętnie znalazłabym się w Nowym Jorku tuż przed świętami. Do tego lekki romans? Czemu nie? No i oczywiście happy end jak z bajki. Mnie jedynie przeszkadzała schematyczność, przewidywalność akcji, książka mogłaby bardziej trzymać w napięciu.


poniedziałek, 31 grudnia 2018

Anioł na śniegu

W trakcie przygotowań do świąt nie jest łatwo wygospodarować czas na lekturę, ale udało mi się znaleźć idealną książkę na ten czas. Anioł na śniegu Joanny Szarańskiej świetnie się sprawdził do podczytywania podczas działań kuchennych. Łatwo można było wykraść chwilkę na przeczytanie krótkiego rozdziału lub dwóch, a i klimat dokładnie ten co trzeba, bo akcja książki obejmuje kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia.



Anioł na śniegu to kontynuacja Czterech płatków śniegu . Po raz drugi zaglądamy w okna bloku przy ulicy Weissa w Kalwarii i podpatrujemy jego mieszkańców zabieganych w codziennym kołowrotku, który przed świętami zaczyna się zwykle szybciej kręcić.

Zuzanna, Anna, Monika i Marzena chcą ponownie zorganizować sąsiedzkie kolędowanie po Pasterce. Ty razem jednak chciałby przygotować upominki dla każdego z sąsiadów. Największy problem mają z wyborem prezentu dla starszej pani Michalskiej.

Każda z sąsiadek ma też głowę zajętą własnymi problemami.

Pedantyczna Zuza wypucowała już wprawdzie mieszkanie na błysk, ale przecież zawsze można coś poprawić. Chociaż przed nią jeszcze świąteczne wypieki, to myśli zajmują jej przede wszystkim próby odgadnięcia, jaki prezent przygotowuje dla niej mąż. Domysły Zuzanny nijak się jednak mają do rzeczywistości, a Kajtek gorączkowo stara się zdobyć pieniądze wcale nie na prezent dla żony...

Po wyjeździe Waldemara do Anglii życie Anny całkowicie się odmieniło. Kobieta zaczyna pomału wierzyć, że i ona zasłużyła na trochę szczęścia w życiu. Uczy się cieszyć niedostępnymi dla niej dotąd drobiazgami, jak wypita na mieście kawa, czy dobry kosmetyk. Może nawet pojawi się szansa na miłość? Tylko czy Waldemar zgodzi się na rozwód?

Monika coraz lepiej odnajduje się w roli mamy, ale rola synowej to wciąż droga pełna wybojów i przeszkód. Teściowa Moniki jest niestrudzona w "ulepszaniu" życia synka i wnuka, a niektóre jej pomysły jeżą włos na głowie. 

Marzena czuje się szczęśliwa w związku z Maciejem, jej córka Stasia odnalazła bratnią duszę w Kasi  i dobrze radzi sobie w szkole. I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie dwie niewinne kreseczki, które wywrócą życie Marzeny do góry nogami.

Krótką wizytę w Kalwarii złoży też pani detektyw Kalina Radecka-Piórecka, która chciałaby, aby pierwsze Boże Narodzenie jej córeczki było wyjątkowe. Jednak wizje obchodów świątecznych jakie ma młoda mama i zakochana we wnuczce babcia znacznie się różnią...

Anioł na śniegu to zabawne sąsiedzkie, rodzinne i małżeńskie perypetie, lekka w odbiorze komedia omyłek, ale i refleksja nad sensem przedświątecznej bieganiny i zakupoholizmu. Zachęta by zastanowić się, co, a raczej kto, jest dla nas najważniejszy. Bo może się okazać, że szczęścia nie da nam perfekcyjnie sprzątnięte mieszkanie, ani wymarzona wycieczka do Paryża, zaś krzywa, ofajdana przez gołębie jodełka będzie najpiękniejszym drzewkiem na świecie. Zaś szczera rozmowa z drugą osobą może okazać się lekarstwem na troski, rozwiązaniem problemów, a może nawet sprawi, że tych kłopotów będzie mniej!

Oczywiście wszystko to wiemy, ale czy zawsze pamiętamy?


Joanna Szarańska Anioł na śniegu, Czwarta Strona, Poznań 2018.

czwartek, 27 grudnia 2018

Natasza Socha. Pokój kołysanek.


Wymyśliłam sobie kilka wersji pierwszego zdania tekstu o książce Nataszy Sochy. I żadne z nich nie wydało mi się właściwe. Bo trudno zamknąć w jednym zdaniu to, o czym jest ta książka. O czułości? Niespełnionym uczuciu? Życiu w samotności? O winie i karze?

W latach pięćdziesiątych w Obornikach, pod Poznaniem,  Rozalia i Helena otworzyły dom dziecka. Po jakimś czasie do gromadki dzieci i kobiet dołączył Joachim. Codzienność, powojennie przaśną, dorośli ubogacali podopiecznym i sobie w najróżniejsze sposoby: wspólną pracą, zabawą, świętowaniem. I nagle Joachim zapragnął czegoś więcej niż Koraliki, zapragnąć poznać świat.

Oddział noworodkowy jednego z poznańskich szpitalu decyduje się na przeprowadzenie eksperymentu. Starszy pan, wolontariacko, chce spędzać czas z wcześniakami, chce wypełnić czas, którego nie mogą dać im rodzice, ciepłem i czułością. Ów mężczyzna, traktuje chwile spędzone z maluchami jak swój obowiązek. I... Trochę jak odkupienie winy.

Autorka ponownie zainspirowała się wydarzeniami prawdziwymi i wokół pewnego pomysłu osnuła własną opowieść. Opowieść - dodajmy - wzruszającą, ładną i budzącą nadzieję. Z przyjemnością dałam się porwać w świat wykreowany w Pokoju kołysanek.

P.S. Podobno wersja audio jest bardzo atrakcyjna, słuchaliście?

wtorek, 25 grudnia 2018

Dziecięce na Gwiazdkę

Dobranocki na Gwiazdkę


Piękne, mądre, zilustrowane tak, że marzy mi się z tych ilustracji, wystawa, torba, pocztówki. Dobranocki o śnie myszki Florentyny, o starszej pani latającej na smoczym grzbiecie, o uleganiu źle pojmowanej tradycji prowadzącej do przemęczenia wszystkich wokół, o Mikołaju, który nie dostawał listów od dzieci i jeszcze o... Dość - nie będę zdradzała wszystkiego. 

Zerknijcie do książki na stronie ilustratorki, Ewy Bieniak-Haremskiej, klikając w poniższy obrazek:


Warto poczytać, bardzo warto:)

Emilia Kiereś. Złota Gwiazdka.



Opowieść Emilii Kiereś to klasyczna historia o tęsknocie za rodzinnymi świętami, śpiewaniem kolęd w otoczeniu bliskich, choince rozświetlającej mroki zimowego wieczoru i te, skryte głęboko w sercach. 

Złota Gwiazdka to również opowieść o przekraczaniu własnego egoizmu, o dostrzeganiu potrzeb drugiej osoby, o zauważaniu miłości, zmęczenia, troski i tego wszystkiego, co staje się udziałem każdego z nas, a co czasami tak trudno zauważyć u innych.

Spokojne, wyciszone, dające do myślenia - to słowa, którymi bez wahania określiłabym najnowszą powieść Emilii Kiereś. Chętnie sięgnę po wcześniejsze.

O świętowaniu...

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska. Okruchy dobra.


Kraków. Siedem osób (czy też rodzin). Dnie przedświąteczne i świąteczne. I jak w życiu każdego z nas - niektórzy z bohaterów są nastawieni na świętowanie, inni rozpatrują czas miniony, jeszcze inni zżymają się na światełka, tłumy na ulicach i w sklepach. Końcówka grudnia to dni, dla wielu z nas, podobne do innych - zabiegane, z radościami i smutkami, z radością z sukcesów i poczuciem klęski. A jednak - większość z nas oczekuje czegoś niezwykłego, tej, pamiętanej z dzieciństwa, magii świąt. Jak pokazuje książka Okruchy dobra - nie będzie magii bez naszych starań, bez naszego zaangażowania. Ona nie bierze się znikąd, powstaje w naszych umysłach i sercach.

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska. Dwanaście życzeń.


Kłopot z książkami bożonarodzeniowymi ukazującymi się na rynku w połowie października jest taki, że jeśli nie napisze się o nich od razu, to ulatują z pamięci. Oczywiście - istnieją powieści ponadczasowe (ot, aby daleko nie szukać Opowieść wigilijna), ale nie oszukujmy się, trudno na taką trafić. Dwanaście życzeń należy do tych książek, które niestety zapomina się łatwo. Choć odbiega od sztampowego układu: on + ona i wielka miłość pod choinką, natychmiast, po pokonaniu wielu przeszkód, to trudno mi o niej pisać jak o czymś na miarę dzieła Dickensa. Rodzinne plątaniny przez czas jakiś podczas czytania sprawiały mi kłopot. Dagny, która ochoczo wyrzekła się rodzinnej miejscowości (bo rodziców się nie udało), nie polubiłam do samego końca i właściwie tylko wątek dwóch przyrodnich sióstr wychowywanych w niechęci wzajemnej do siebie wydawał się interesujący. Przemówiło do mnie - a jakże - centrum weterynaryjne. 

Ciekawe, co Was urzecze w Dwunastu życzeniach.

poniedziałek, 24 grudnia 2018

Dobrych świąt Bożego Narodzenia!

Wszystkim współautorkom oraz czytelnikom "Znalezione pod choinką"
chciałabym życzyć zdrowych, pogodnych świąt,
spędzonych w sposób, który najbardziej Wam odpowiada,
takich, żeby można je było długo wspominać,
po prostu
Pięknego Bożego Narodzenia!



niedziela, 23 grudnia 2018

Francis Duncan, Morderstwo na święta.


Francis Duncan to pseudonim Williama Waltera Franka Underhilla (1914-1988) mieszkającego prawie przez całe życie w Bristolu. Bardzo wcześnie zaczął publikować artykuły do gazet i czasopism. Jego pierwsza powieść kryminalna została opublikowana w 1936 r. W 1938 r. poślubił Sylvię Henly. Służył w Korpusie Medycznym Armii Królewskiej podczas II Wojny Światowej, lądując we Francji wkrótce po D-Day. Po wojnie pracował jako nauczyciel. Jego córka, Kathryn, urodziła się w 1943 r., a syn, Derek, w 1949 r. Przez większość tego czasu kontynuował pisanie kryminałów z "czystej wewnętrznej konieczności", ale także aby uzupełnić skromny dochód. Lubił podróże zagraniczne, szczególnie do Francji, a na emeryturze zaczął grać w golfa. Zmarł na atak serca krótko po świętowaniu pięćdziesiątej rocznicy ślubu.

Morderstwo na święta po raz pierwszy opublikowano w 1949 r. Sześćdziesięcioletni detektyw Mordecai Tremaine z niewielkim zapałem przybywa na zaproszenie Benedicta Grame’a do wiejskiej posiadłości Sherbroome, aby wraz z innymi zaproszonymi gośćmi spędzić tam święta Bożego Narodzenia. Od początku zaintrygowany jest przyczynami tkwiącymi w wystosowanym zaproszeniu, jak i poznanymi biesiadnikami wywodzącymi się głównie ze sfery wyższej. Wśród gości wyczuwalne jest bowiem pewnego rodzaju napięcie. Gdy dochodzi do zbrodni, Mordecai Tremaine staje przed kolejnym detektywistycznym wyzwaniem znalezienia winnego. W domu pełnym gości, wszyscy zachowują się dziwnie, posiadają wyraźne bądź ukryte motywy. Mamy między innymi: chciwość, szantaż, malwersacje, próbę udaremnienia miłości.

Klimat starej posiadłości, minionych czasów, zimy na niedostępnej angielskiej prowincji i Bożego Narodzenia został w powieści przywołany z niesamowitą mocą. To klasyczna brytyjska kryminalna zagadka do rozwiązania. W dodatku wszystko dzieje się w jednej posiadłości i dotyczy zamkniętego kręgu osób. Przeszłość bohaterów intryguje i do końca nie można być pewnym, kto tak naprawdę jest mordercą. Tremaine jest miłym, romantycznym i życzliwym starszym panem. Posiada naturalny spryt i znakomicie wyciąga wnioski z obserwacji, tego co dzieje się wokół niego. Charakterystyka gości jest także dobrze zarysowana Duncana począwszy od wzruszającej relacji młodych kochanków Denysa i Rogera, poprzez zrzędliwego naukowca Lorringa, naturalną żarłoczność pana dworu Benedicta Grame'a i po kontrastujące postacie myszowatej Charlotte (siostra Benedicta) czy kusicielki Lucii Tristam.

W gęstej atmosferze wiejskiej posiadłości można poczuć prawdziwe święta Bożego Narodzenia, z ciepłem ognia, luksusowym otoczeniem i padającym łagodnie śniegiem na zewnątrz. Należy przyznać, że Francis Duncan utrzymuje czytelnika w niepewności. Idealna książka na świąteczny zimowy wieczór.



Francis Duncan, Morderstwo na święta, wydawnictwo Zysk i S-ka, wydanie 2018, tytuł oryg.: Murder for Christmas, tłumaczenie: Tomasz Bieroń, seria: Mordecai Tremaine #2 (w Polsce jako 1), okładka miękka ze skrzydełkami, stron 312.


seria: Mordecai Tremaine
1. Murder has a Motive
2. Murder for Christmas – Morderstwo na Święta (2018)
3. So Pretty a Problem
4. In at the Death
5. Behold a Fair Woman