czwartek, 30 grudnia 2010

"Wieczor wigilijny". Tadeusz Kubiak

Zapewne wiekszosc z was zna ten wiersz. Chodzi za mna od kilku dni ;) Prawda, ze piekny?

Tadeusz Kubiak
„Wieczór wigilijny”
Biały obrus lśni na stole,
pod obrusem siano.
Płoną świeczki na choince,
co tu przyszła rano.

Na talerzu kluski z makiem,
karp jak księżyc srebrny.
Zasiadają wokół stołu
dziadek z babcią, krewni.

Już się z sobą podzielili
opłatkiem rodzice.
Już złożyli wszyscy wszystkim
moc serdecznych życzeń.

Kidy mama się dzieliła
ze mną tym opłatkiem,
miała w oczach łzy, widziałem,
otarła ukradkiem.

Nie wiem, co też mama chciała
szepnąć mi do ucha:
bym na drzewach nie darł spodni,
pani w szkole słuchał…

Niedojrzałych jabłek nie jadł,
butów też nie brudził…
Nagle słyszę, mama szepce:
- Bądź dobry dla ludzi.

10 komentarzy:

  1. Śliczny wiersz ;)

    Ma coś w sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wiersz przypomina moje dzieciństwo,mąż właśnie przesłał go dzieciom które są daleko od domu

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. jest piękny a nie głupi

      Usuń
    2. Ty jesteś głupi, ten wiersz jest piękny!

      Usuń
  4. żart jest piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuje.
    Dlugo Szukalam tego wiersza,pamietam go ze szkoly podstawowej juz wtedy mnie wzruszyl.A teraz chcialabym przeczytalam go moje mu synkowi:)
    Zapisze go w pamietniku albo albumie.
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  7. Też pamiętam go ze szkoły. Prosty, piękny, mądry.

    OdpowiedzUsuń