Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dennis Hunter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dennis Hunter. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Książki świąteczne zbiorczo:)

Denise Hunter. Jak płatki śniegu...

Denise Hunter jest autorką ponad trzydziestu powieści miłosnych, których akcja rozgrywa się w niewielkich, sympatycznych miasteczkach. W Jak płatki śniegu... opowiada historię młodej kobiety, która z kilkuletnim synem ucieka przez mordercami swojego męża. Eden ma świadomość tego, że gdy pozwoli się im odnaleźć zginą i ona, i jej synek. Jednak zepsuty samochód, ukradziona torebka z dokumentami oraz resztką pieniędzy, zatrzymują ją w Summer Harbor. Dziewczyna trafia do domu byłego policjanta w roli gospodyni domu i opiekunki chorej ciotki tuż przed Bożym Narodzeniem.

Historia Eden i Beau jest dość prosta i przewidywalna. Rozwijający się powolutku romans, drobne i większe przeszkody, jest ryzyko, które uświadamia bohaterom jak wiele dla siebie znaczą. Opowiedziana sprawnie, w ciepłym, typowo romansowym klimacie świetnie sprawdzi się w chwilach, w których potrzebujemy książki z dobrym zakończeniem.

Gabriela Gargaś. Wieczór taki jak ten.


Moje pierwsze spotkanie z twórczością Gabrieli Gargaś sprawiło, że mam mieszane uczucia do do jej książki.

Owszem - pomysł na fabułę jest świetny. Młoda kobieta samotnie wychowująca brata postanawia, przy wsparciu babci, otworzyć w domu pensjonat. Na Boże Narodzenie trafiają pod jej dach cztery osoby, które z równych względów chcą uciec od świątecznego klimatu i przymusu radości. Michalina (piękne imię) pomalutku dowiaduje się o swoich gościach coraz więcej, a oni sami - życzliwiej spoglądając na ów przedświąteczny chaos - odmieniają życie nie tylko swoje, ale też tych, którym dane było spotkać.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, iż powieść najeżona jest "złotymi myślami". Wiadomo, że wtrącone od czasu do czasu odniesienia do zasad panujących w świecie, które czasami - z pozoru banalne - mogą wiele w nas zmienić, są jedną z cech charakterystycznych powieści obyczajowych zmierzających w stronę nurtu literaturty pop. Tu jednak owych nawiązań było zbyt wiele i zamiast stanowić coś nad czym warto się zastanowić, stawały się czymś ewidentnie irytującym i przeszkadzającym w przyjemności czytania.

Sharon Owens. Zimowy ślub.


Jeśli macie w głowie wyobrażenie o tym jak powinna wyglądać książka o romantycznej treści związana z zimą, to gdy przeczytacie powieść Sharon Owens znajdziecie wszystko to, czego oczekiwaliście. Ona po traumatycznych przeżyciach, szukająca miłości, ale jednocześnie obawiająca się zakochania, on - grzeczny, ułożony, przystojny, wciąż wolny czekający na tę jedyną. Jak z bajki:)

Magdalena Kordel. Anioł do wynajęcia.


Zagubiona dziewczyna, zgryźliwa, samotna starsza pani, przystojny młody prawnik i tak naprawdę cała rzesza bardzo charakterystycznych postaci, które tworzą doskonały klimat powieści Anioł do wynajęcia

Już czas jakiś temu zauważyłam, że powieści Magdaleny Kordel działają niczym plastry. Chłodzą, grzeją (według potrzeb) lub osłaniają te miejsca, które potrzebują osłony. Autorka nie skupia się na dwojgu zakochujących się w sobie ludziach - tworzy szerokie tło dla każdej ze swoich historii i pokazuje dobrych, życzliwych ludzi, którzy czasami błądzą, ale bez względu na wszystko mają oparcie wśród znajomych i nieznajomych osób.

Zdecydowanie polecam. 

Joanna Szarańska. Cztery płatki śniegu.


Podobny klimat jak w powieściach Magdaleny Kordel znalazłam u Joanny Szarańskiej w Czterech płatkach śniegu. Niewielkie miasteczko, ludzie przygotowujący się do świat, trochę narzekający na pogodę, trochę na to, że nie czują klimatu, a jednocześnie chcący przeżyć te święta w gronie bliskich i kochanych osób. Czasami jednak nawet ci, którzy są dla siebie najważniejsi rozmijają się niczym w komedii pomyłek, czasami trzeba bodźca, by inni, mijający się na co dzień, zaczęli dostrzegać się wzajemnie, czasami trzeba nauczyciela lub księdza, by popchnąć wiele spraw do przodu. 

Joanna Szarańska napisała dobrą książkę. Podczas jej czytania miałam wrażenie, że stoję po zmroku na wprost domu, w którym mieszkają bohaterowie Czterech płatków śniegu i zaglądając im w okna zaglądam do ich życia. Do marzeń i pragnień, do lęków i obaw, na puste krzesła i pełne pierogów blaty kuchenne. Zaglądam i wzrusza mnie to, jak wiele rzeczy możemy robić razem, gdy tylko damy sobie pozwolenie na to, by ze sobą rozmawiać, by się troszczyć jedno o drugie.

Jude Deveraux, Judith McNaught, Jill Barnett, Arnette Lamb. Miłość pod choinkę.


Cztery opowiadania, z którym z przyjemnością przeczytałam dwa. Dwa kolejne - o zabarwieniu historycznym z lekka mnie znudziły;) Pierwsze z nich to o nieco pechowym, nieudolnym aniele, który trafił na ziemię. Ma szansę powrotu do Nieba, ale tylko wówczas, gdy przekona mężczyznę wierzącego jedynie w moc pieniądza, że są rzeczy ważniejsze niż bogactwo. Drugie - o szalenie inteligentnym chłopcu, który chcąc skorzystać z rewelacyjnej oferty edukacji na uniwersytecie, postanawia wydać swoją mamę dobrze za mąż; nie chce zostawiać jej samej. Zabawne, wzruszające, klimatyczne.

środa, 29 listopada 2017

Dennis Hunter, Deborah Raney, Betsy St. Amant, Panny Młode. Zima.



Na książkę Panny młode – Zima, złożyły się trzy niezależne historie napisane przez Dennis Hunter, Deborah Raney i Betsy St. Amant. Jak można się domyślić, to książka, która jest częścią cyklu skonstruowanego według pór roku. To trzy, słodkie, romantyczne historie rozgrywające się w jesienno-zimowych sceneriach, w spokojnych miasteczkach, które bardzo dobrze czyta się o tej właśnie porze roku.

W Grudniowej pannie młodej  Denise Hunter zaprasza czytelnika do uroczego Chapel Springs. Poznałam bliżej Laylę O’Reilly i Setha Murphy’ego. Zaledwie parę miesięcy temu Layla miała narzeczonego i widoki na życie w szczęśliwym związku. Została jednak głęboko zraniona i obecnie stała się zgorzkniała. Nie może do końca wybaczyć ani byłemu narzeczonemu, ani swojej kuzynce, ani też Sethowi. Mimo to, nie ma zamiaru sama pojawić się na zbliżającym się weselu, a jedynym wybawieniem jako osoba towarzysząca jest właśnie Seth. Layla chce udowodnić wszystkim, że pogodziła się ze stratą. Niespodziewanie Seth pomaga jej w tym planie, ogłaszając ich zaręczyny. Layla godzi się na utrzymanie fałszywych zaręczyn jedynie po to, aby przekonać do siebie potencjalnego pracodawcę. Seth ma jednak własne plany i zaledwie kilka tygodni na zdobycie serca Layli.


Styczniowa Panna młoda autorstwa Deborah Raney to opowieść o powieściopisarce Madeleine Houser, która przenosi się do prowincjonalnej miejscowości, aby być blisko chorej matki i ukończyć kolejną powieść. W remontowanym domu siostry nie ma jednak takiej możliwości. Decyduje się więc skorzystać z propozycji starszej sąsiadki Ginny i codziennie pracować w niedaleko położonym pensjonacie. Madeleine znalazła w nim inspirację i przytulny spokój. Jedynym jej towarzyszem był kot Alex, a z sympatycznym - i jak się jej wydawało - starszym właścicielem, panem Tylerem, wymieniała codziennie uprzejme liściki. Okazuje się, że nie należy zbyt szybko formułować pochopnych wniosków. Życie jest jednak pełne niespodzianek, a jedna z nich przeznaczona była dla Maddie i Arta. 

Z kolei w Lutowej pannie młodej Betsy St. Amant kreuje ciekawą opowieść dotyczącą Allie i Marcusa. Młoda kobieta decyduje się w ostatniej chwili przed ślubem na ucieczkę z kościoła. To dziwna decyzja, zważywszy na to, że Allie kocha Marcusa. Dziewczyna jest jednak zagubiona i boi się, że jej małżeństwo nie potrwałoby zbyt długo, zważywszy na trwałość związków matki, ciotki i babki. Allie jest przerażona, że będzie powtarzać ich błędy. W dodatku Allie dzięki skutecznym naciskom rodziny miała wziąć ślub w identycznej sukni ślubnej, co kobiety z jej rodziny. Po upływie kilku miesięcy, Allie ponownie spotyka się z Marcusem, gdy jego siostra Hannah, absorbuje ich w przygotowanie własnego wesela.

To trzy ciekawe opowieści o miłości, z nutką chrześcijańskich wartości, których akcja rozgrywa się w spokojnych, zacisznych miasteczkach. Nowele zawierają w sobie optymistyczne akcenty, dodają sił, wzbudzają uśmiech i są balsamem dla zmęczonej duszy. Historie są jasne, pełne wdzięku. Podkreślają, że mimo różnych przeciwności losu, należy wierzyć w prawdziwą miłość. To również ten typ opowieści, gdzie miłość i wzajemne przyciąganie nie opiera się jedynie na cielesnym zbliżeniu. Bardzo mi odpowiada ten typ pisania opowieści i ciekawa jestem kolejnych książek z cyklu Rok wesel (oryg.: A Year of Weddings).




Dennis Hunter, Deborah Raney, Betsy St. Amant, Panny Młode. Zima, wydawnictwo Dreams, wydanie 2017, tytuł oryg.:  Winter Bridges, tłumaczenie: Joanna Olejarczyk, Anna Rojkowska,, cykl: Rok Ślubów, oryg.: A Year of Weddings, okładka miękka, stron 350.