Ta książka o podtytule "Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne
ozdoby" to oczywiście nie powieść, tylko poradnik. Niestety nie udało mi
się go przeczytać przed ubiegłymi świętami, skończyłam dopiero w
styczniu, ale mam nadzieję, że przypomnę sobie o nim w listopadzie i
wtedy wykorzystam :)
To bardzo poręczna i zgrabna książeczka, w
przyjemnym kwadratowym kształcie. Podzielona jest na dwie części,
zgodnie z podtytułem. Ale, żeby trochę bardziej wprowadzić świątecznego
"ducha" tu i ówdzie pojawiają się również teksty kolęd. We wstępie mamy
również takie jakby kalendarium przygotowań, w którym pokazano, kiedy
należy przygotować niektóre potrawy i ozdoby.
A teraz trochę
bardziej "w szczególe". Przepisów kulinarnych jest w sumie niewiele,
głównie na potrawy z kręgu anglosaskiego (np. pudding śliwkowy, babeczki
mince pies) i głównie na słodko. Jedynym wyłomem są grzane wino i
ajerkoniak.
Natomiast jeśli chodzi o ozdoby świąteczne to tu jest
już pełen przekrój najróżniejszych możliwych wariacji. I nawet ja,
która raczej do takich rzeczy mam 'dwie lewe ręce', nabrałam ochoty,
żeby na kolejne święta coś takiego przygotować - instrukcje są bardzo
przejrzyste, często z rysunkami wyjaśniającymi, a na końcu książeczki
dołączono również szablony. A jakie ozdoby tu znajdziemy? Między innymi
zabawki na choinkę, ozdoby do świec, opakowania na prezenty (niektóre
same wyglądają jak prezent;) ), serwetki, kartki świąteczne, wianuszki,
świąteczne skarpety i inne ozdoby kominkowe oraz zasłony ze śnieżynkami.
Wszystko
ilustrowane jest pięknymi zdjęciami, każda strona jest również
ozdobiona ornamentami kojarzącymi się z Bożym Narodzeniem - naprawdę
bardzo przyjemnie się to przegląda i czyta.
Recenzja tej książki kończy tegoroczny sezon wyzwania.
Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim współuczestniczkom za wspólne przeżywanie tego pięknego okresu. Ja osobiście dumna jestem z siebie, że udało mi się moje adwentowe postanowienie spełnić - utrzymać 'dyscyplinę' pisania tworząc adwentowy kalendarz - mam nadzieję, że Wam się podobał. Bardzo mnie też w związku z tym cieszyły te wszystkie Wasze wpisy, które nie były recenzjami - o bombkach, kolędach, kalendarzach adwentowych - dziękuję :) To pokazuje, że wyzwanie ewoluuje pięknie w różne strony.
Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim serdecznie, również czytelnikom :) i zapraszam na kolejną edycję w listopadzie z wielką nadzieją, że się stawicie :)